Czasami zdarzają się wypadki na hulajnodze elektrycznej

Codziennie media donoszą o kolizjach z udziałem hulajnóg elektrycznych i właśnie w ten sposób powstaje przeświadczenie, że są to pojazdy bardzo niebezpieczne. Bowiem zaprzestano mówić o wypadkach samochodowych, które zdarzają się przecież codziennie i skupiono się na e-hulajnogach. Zatem sprawdźmy, co się wydarzyło w ostatnich dniach i czy faktycznie jest się czego obawiać.

Wypadki na hulajnogach elektrycznych?

Jak podaje Tvn24, na Bulwarach Wiślanych, rowerzysta zderzył się z mężczyzną na hulajnodze elektrycznej. Do zderzenia doszło około godziny 13 na bulwarze Jana Karskiego. Obaj poszkodowani trafili do szpitala z obrażeniami ciała, a dokładnie z urazem głów.

Policja ustaliła, że doszło do czołowego zderzenia, gdy mężczyzna na e-hulajnodze wyjeżdżał z tunelu pod Wisłostradą, natomiast rowerzysta jechał bulwarem od strony ulicy Grodzkiej.

Z kolei Fakt donosi, że na drodze ekspresowej, w miejscu gdzie znajduje się po pięć pasów jezdni w obydwie strony, dwóch śmiałków poruszało się na jednej hulajnodze elektrycznej. W tym przypadku, na szczęście, nie doszło do tragedii.

Do tragicznego wypadku doszło tymczasem we Francji, gdzie 25-latek, który poruszał się po Paryżu na hulajnodze elektrycznej, został potrącony na Montmarte przez ciężarówkę. Jak podaje Onet.pl mężczyzna zmarł w szpitalu w wyniku poniesionych ran. Jednak warto zaznaczyć, że to pierwszy śmiertelny wypadek związany z używaniem e-hulajnóg we Francji.

Po zdarzeniu mężczyzna został przewieziony do szpitala, jednak nie udało się go uratować. Uruchomiono śledztwo, aby określić szczegóły tego zdarzenia. Jak podaję media, kierowca ciężarówki został przesłuchany i okazało się, że był trzeźwy.

Zobacz też:

Wypadki na hulajnogach elektrycznych (nowe okno) >
Opinie o hulajnodze Micro Sprite (nowe okno) >
Hulajnoga Rider Freak już w sklepach (nowe okno) >

Statystyki wypadków na hulajnogach

Ciężko oszacować, jak często dochodzi do wypadków z udziałem hulajnóg, bo Komenda Główna Policji nie prowadzi takich statystyk ponieważ do tej pory użytkownicy tych urządzeń byli traktowani jako piesi. jak wspominaliśmy wielokrotnie, ma się to zmienić, kiedy w życie wejdą nowe przepisy.

Od kilka dni mówi się o tym, że Ministerstwo infrastruktury planuje zmienić ustawę dotyczącą tzw. urządzeń transportu osobistego, które z dnia na dzień stają się coraz bardziej popularne w polskich miastach. Na razie wiadomo, że po zmianach użytkownicy tych pojazdów będą mogli poruszać się drogami dla rowerów. Ponoć będą mieli także takie same prawa i obowiązki jak rowerzyści.

Wspomina się również, że po ulicy będzie można poruszać się wówczas, gdy na jezdni będzie obowiązywało ograniczenie prędkości do 30 km/h. Z kolei jazda po chodniku będzie dozwolona tylko w przypadku, gdy dozwolona prędkość na drodze przekracza 30 km/h i w pobliżu nie ma drogi dla rowerów. W tej sytuacji osoba na hulajnodze będzie miała obowiązek poruszania się powoli i ustępowania miejsca pieszym.

Ma się również pojawić limit wieku, więc osoby poniżej 10. roku życia, ze względu na ich bezpieczeństwo i innych użytkowników ruchu, nawet pod opieką nie będą mogły jeździć na hulajnogach elektrycznych. Resort przewiduje też, że osoby niepełnoletnie będą musiały posiadać kartę rowerową, by korzystać z hulajnóg.

Czy powinniśmy obawiać się hulajnóg?

Bez wątpienia, wypadki z udziałem hulajnóg są ostatniego czasu demonizowane w mediach z prostego powodu – są to nowe obiekty na polskich ulicach i stają się coraz bardziej popularne.

W 2018 roku doszło do 31 410 wypadków drogowych. Lwią część, bo ponad 27 tys. zdarzeń mają na sumieniu kierowcy samochodów. Piesi również nie są bez winy, gdyż oni byli sprawcami w ponad 2 tys. przypadków.

Wprawdzie nie ma statystyki dotyczących wypadków na hulajnogach, ale można domniemywać, że zdarzenia z ich udziałem to bardziej kolizje, niż poważniejsze wypadki. Oczywiście kierujących hulajnogami jest znacznie mniej niż samochodów, ale wątpliwym jest, czy ilość wypadków jest analogiczna do tych drogowych z udziałem aut.