Hulajnogi elektryczne 3 kołowe – same jeżdżą (autonomiczne)

Wielu ekspertów potwierdza, że przyszłość należy do hulajnóg 3 kołowych. Być może również 4 kołowe pojazdy będą równie atrakcyjne, ale póki co ważny gracz pracuje właśnie nad trzykołową hulajnogą, co spotkało się z dużym entuzjazmem, który został szybko schłodzony przez pewne cyferki.

Hulajnoga na 3 kołach jest lepsza?

Hulajnoga elektryczna KickScooter T60 to nie tylko 3 koła, bo ponoć ma samodzielnie wrócić do miejsca ładowania. Półautonomiczna hulajnoga marki Segway, dzięki zdalnej komunikacji z chmurą producenta będzie samodzielnie poruszała się po ulicy. To rozwiązanie nie oznacza zastosowania wydajnego procesora i skomplikowanych czujników w samym urządzeniu, bo Segway zapewnia, że dysponuje stosowną technologią.

Segway-Ninebot KickScooter T60

Hulajnoga 3 kołowa T60 ma wejść do masowej sprzedaży w pierwszym kwartale 2020 roku, a cena (niestety) będzie oscylować w okolicach 1400 USD, czyli 4600 zł. I właśnie przez tę cenę, opinie o tym sprzęcie są mieszane, ale to dopiero początek rewolucji wielokołowej w e-hulajnogach i o tym poniżej.

Trzy, czy cztery koła?

Poważną rewolucją jest tak szybka ekspansja UTO w Polsce, bo do niedawna, nit o nich nie słyszał. Zatem widać, że ludzie chcą jeździć bez wysiłku i o korkach nie chcą słyszeć. Teraz mówi się o nowych wersjach hulajnóg 2-kołowych, a niedawno pisaliśmy o hulajnodze na 4 kołach, która wyszła z fabryki Audi. Jej cena również nie należ do najniższych, ale komentarze w sieci dowodzą, że ludzie chcą czegoś więcej, niż dobrze znane 2 koła.

3 koła hulajnoga Sagway

Producenci hulajnóg zapewniają, że chwytanie równowagi, koordynacja rąk, nóg i oczu, ułożenie ciała podczas jazdy hulajnogą są na tyle kształtujące, że wspierają rozwój psychoruchowy. Oczywiście, pojazd dwukołowy wymaga większego skupienia i zaangażowania, co sprawia, że starsze dzieci mogą rozwijać wiele umiejętności, ale podróż do pracy wśród innych uczestników ruchu, to zupełnie inny styl jazdy.

Dlatego hulajnogi elektryczne na trzech kołach mogą okazać się strzałem w dziesiątkę, bo podróż na nich jest po prostu dużo przyjemniejsza. Wszak osoba, która kupuje hulajnogę elektryczną, wygodę stawia na pierwszym miejscu, by szybko i bezkolizyjnie dojechać do pracy, uczelni, czy sklepu.

Na 3-kołową hulajnogę jeszcze poczekamy

Póki co jedynie Segway zaprezentował swój pojazd trzykołowy i owe rozwiązanie dedykowane jest tym, że ta hulajnoga ma samodzielnie powrócić do bazy. Prawdopodobnie wygoda była w tym projekcie drugorzędna, a chodziło jedynie o powrót pojazdu do bazy bez udziału rajdera. Szkoda, ze Segway nie pomyślał, że ich nowy projekt będzie idealny dla osób starszych, które będą się czuły znacznie pewniej na hulajnodze 3 kołowej.

Jak widać na powyższych zdjęciach, hulajnoga T60 nie jest znacznie szersza od standardowych modeli, co było często spotykanym zarzutem, gdy Segway w marcu 2019 ogłosił, że pracuje nad nowym pojazdem. Nawet hulajnoga czterokołowa od Audi nie jest szeroka, co obala mit, że dodatkowe koła sprawią, że hulajnoga będzie niewygodna w jeździe, czy w transporcie.

Jak czytamy w mediach, wstępne zainteresowanie testami hulajnogi elektrycznej Segway T60 wyraziły Uber oraz Lyft. Mówi się, ze tego typu hulajnoga mogłaby generować pewne oszczędności dla tych wypożyczalni. Bowiem obecnie wyładowane i porzucone pojazdy muszą zebrać pracownicy, naładować i odstawić w wyznaczone miejsce. Bez wątpienia, hulajnoga jadąca bez kierowcy, początkowo będzie z wzbudzać konsternację na ulicy, ale po 3-4 miesiącach taki widok spowszednieje.

Samochody też będą same jeździć

Autonomiczne pojazdy nie pojawią się na drogach z dnia na dzień. Google już jakiś czas temu zaczęło testować samochody, które same jeżdżą. Jednak w tym przypadku, testy te mają zająć nawet osiem lat. A jeśli jednak powiodą się, na drogach i autostradach mogą nastąpić widoczne zmiany.

Autonomiczne samochody mają jeździć bezpieczniej, reagować szybciej, a na ulicy zmieści się dwa razy więcej takich aut. Bowiem sterujące pojazdami systemy będą komunikować się wzajemnie i utrzymywać optymalny dystans od innych pojazdów. Auta wyposażone będą w setki czujników, kilka kamer oraz oczywiście w GPS, a wszystkim sterować będzie komputer pokładowy.

Na razie opracowywane są hulajnogi, które same wrócą do określonego miejsca, więc przyjemność z kierowania nie jest zagrożona ;-P