Ładowanie hulajnóg – czy się opłaca ta praca, jaki zarobek?

Pojawił się nowy zawód i od razu zdobył wielu zwolenników. Czy ładowanie hulajnóg elektrycznych jest opłacalne? Ile można zarobić w tej pracy? Tak, jest opłacalne i można zarabiać sporo i o tym poniżej.

Koszty ładowania hulajnóg

Na początku, po przystąpieniu do programu Lime, jedna osoba może zebrać maksymalnie od 12 do 25 hulajnóg. Ładowanie jednej trwa 4 godzin, a koszt prądu to ok. 25 groszy. Oznacza to dużą “przebitkę”, bo do wydatków należy doliczyć tylko lub aż – paliwo. By było prościej, Lime zapewnia swoim partnerom 4 ładowarki, pozostałe muszą zakupić samodzielnie. Cztery profesjonalne ładowarki kosztują około 50 euro. Zatem praca przy ładowaniu to również wydatki.

ładowanie hulajnóg
LIme zachęca do pracy przy ładowaniu hulajnóg. Praca czeka!

Jak wygląda praca przy ładowaniu hulajnóg elektrycznych?

Na początku należy ściągnąć aplikację na telefon i wyszukać hulajnogi, które oczekują na doładowanie. Aplikacja wskazuje ile pieniędzy dostaniemy od konkretnej hulajnogi, a wynagrodzenie waha się w przedziale 12- 16 zł. Pracownik “Juicer” musi jednak wyrobić się do 7 rano, później stawka spada o 50 proc.

Największym utrudnieniem jest dostęp do hulajnóg, bo pojazdy często zlokalizowane są przy ruchliwych skrzyżowaniach, gdzie trudno znaleźć bezpieczne miejsce do zaparkowania.

Ile zarobię na ładowaniu?

Zebranie hulajnóg zajmuje około 3 godzin, poranne rozstawienie ok. jednej godziny. Przykładowo za naładowanie 17 hulajnóg bloger otrzymuje 204 zł, ale od tej kwoty należy odjąć koszty paliwa (ok. 35-40 zł) oraz podatek dochodowy.

Oczywiście do wydatków należy doliczyć zużycie samochodu, koszty zużycia opon, oleju, i wszystkich rzeczy, które w samochodzie się wymienia po określonym przebiegu

Zatem na ładowaniu hulajnóg zarobisz na początku ok 100 zł netto dziennie, co jest bardzo dobrym zarobkiem.

Problemy z pracą Juicera

Wiele osób, które trudnią się ładowaniem zauważają, że praca nie jest przyszłościowa, o ile ktoś zacznie solidnie kontrolować ten rynek.

  • ładujących będzie przybywało, hulajnóg też, ale szybciej będzie przewaga tych pierwszych poszukujących pracy;
  • każda firma, która działa w podobny sposób, szybko zauważa, że skoro jest tylu chętnych na pracę, to można zmniejszyć stawkę i tym samym zaoszczędzić;
  • wojny o hulajnogi będą oczywiste, bo kto pierwszy ten lepszy. Obecnie niewielu ładuje hulajnogi, ale przybywa ich z tygodnia na tydzień.

Oprócz tego, co powyżej, należy zwrócić uwagę na zalety takiej pracy, a póki co, jest ich więcej niż wad. Jeśli ktoś mieszka w większym polskim mieście, to zbieranie hulajnóg jest pracą godną uwagi.

Zalety pracy przy ładowaniu hulajnóg:

  • mobilność- nie siedzisz za biurkiem w korpo lub w biznesie jakiegoś Janusza,
  • jako dorobienie do pracy – zbieraniem hulajnóg można się trudnić po godzinach. Wówczas oprócz stałego dochodu otrzymujesz drugą pensję, przy niewielkim wysiłku;
  • luźne godziny – pracujesz kiedy chcesz. Nie obowiązuje cię sztywny grafik, nie masz nikogo nad głową. Godziny pracy dobierasz samodzielnie;
  • dobre wynagrodzenie – obecnie nie ma lepszej pracy, w której zarobisz takie pieniądze. Nawet przy obliczeniu kosztów, stawka jest wysoka.

Wady tej pracy:

  • kolizje – ciągłe jeżdżenie po mieście, w końcu zakończy się jakąś kolizją. Ok, wyjdziesz bez szwanku, ale zarysowania musisz wliczyć w koszty;
  • frustracja – szukanie hulajnóg, problemy z zaparkowaniem, to nie nie lada problem, ale nie większy niż w przypadku kierowcy. Jak nie dojedziesz to dojdziesz;
  • dodatkowe czynności – ładowanie to nie wszystko. Hulajnogi trzeba zaparkować w wyznaczone miejsca. Trzeba zrobić zdjęcia i wszystko zaraportować do aplikacji. Ponadto nie można ich ładować przy minusowej temperaturze, co w Polsce może stanowić poważny problem.
ładowanie
Ładować możesz w domu lub w samochodzie. Koszty są niewielkie.

Poniżej praca przy ładowaniu w praktyce. Zapraszamy do dyskusji na Facebook’u >