Nowe przepisy dla wypożyczalni hulajnóg? Jak rower, czy jak UTO?

Jak podaje WP.pl, Zarząd Dróg Miejskich wystosował pismo do Ministerstwa Infrastruktury w sprawie uregulowania kwestii wypożyczalni hulajnóg elektrycznych. Zarządowi chodzi o to, by firmy wypożyczające hulajnogi, zobowiązane były do zawarcia z zarządcą drogi umowy, która będzie regulowała ich działalność w przestrzeni publicznej.

Wypożyczalnie hulajnóg mają zawrzeć umowę

ZDM wnioskuje o określenie kary administracyjnej za prowadzenie wypożyczalni bez umowy. Nowy projekt proponuje spójniejsze i skuteczniejsze regulacje, a jednoznacznie definiuje UTO jako pojazd, do którego stosuje się przepisy dotyczące ruchu rowerów. Proponowane przepisy mają dać samorządom możliwość kontrolowania działalności wypożyczalni UTO i zapobieganiu negatywnym zjawiskom, takim jak pozostawianie ich na chodnikach.

W proponowanych przez ZDM zmianach znalazł się również zapis o tym, by rady gminy mogły decydować o maksymalnych stawkach za wypożyczanie pojazdów oraz o liczbie takich urządzeń.

Zobacz też:
Hulajnogi elektryczne i ranking
Gdzie można jeździć na hulajnodze elektrycznej?

Hulajnogi jak rowery? Niezupełnie

Projekt obecnej ustawy, o którym pisaliśmy tutaj, zakłada różnicę pomiędzy hulajnogą, a rowerem, która polega na ty, że w przypadku braku drogi rowerowej istnieć ma możliwość poruszania się UTO po chodniku o szerokości co najmniej 2 metrów, gdy prędkość na jezdni jest wyższa niż 30 km/h.

Zmiany, które się proponuje, przewidują wprowadzenie dla hulajnóg zasad identycznych, jak w przypadku rowerów, a tym samym rezygnację z większego dopuszczenia jazdy nimi po chodnikach. Oprócz tego, miałyby zostać określone odpowiednie parametry techniczne, jakie powinny spełniać pojazdy z kategorii UTO, aby być dopuszczone do jazdy.

Jak ładować hulajnogę elektryczną?

“Mamy nadzieję, że projekt ustawy po uwzględnieniu uwag zostanie niezwłocznie skierowany do dalszych prac, zmierzających do jego uchwalenia. O nowe regulacje apelowaliśmy wielokrotnie do Ministerstwa Infrastruktury. Po raz pierwszy już w październiku 2018 r., kiedy pierwsze hulajnogi pojawiły się na ulicach.” – czytamy na stronie ZDM.

Co na to ludzie?

W komentarzach pod wpisami dotyczącymi zmian w przepisach drogowych, przeważają krytyczne opinie:

“Tak jest. Już teraz jest koszmar z rowerzystami nieznającymi przepisów (bo po co mają znać, skoro nikt od nich tego nie wymaga). A teraz kolejni. Ręce opadają. Już teraz wielkiej liczbie rowerzystów się wydaje, że zawsze mają pierwszeństwo, jak wjeżdżają na przejazd dla rowerów i jakoś nie dociera do nich, że to jest bardziej skomplikowane. Teraz kolejne… a prośby o jasne przepisy jazdy po “rondach” dalej są bez skutku (bo niestety, nawet spora część instruktorów prawa jazdy nie wie jak tam się jeździ).” – ALEX na WP.

Nie trudno zauważyć, jak ,mieszkańcy większych miast narzekają na porzucane hulajnogi. Niektórzy proponują nawet, by operatorzy hulajnóg ograniczyli ich prędkość do około 15 kilometrów na godzinę (nasza inicjatywa to 20 km/h). Mamy więc zatem nadzieję, że w najbliższych tygodniach, pojedziemy na nowych (solidnych) przepisach.