Piesza dostała mandat za zderzenie z hulajnogą

Doszło do kolejnej kolizji z hulajnogą elektryczną, ale tym razem efekt zderzenie zdenerwował wielu internautów. Bowiem, piesza, która zderzyła się w Warszawie z e-hulajnogą otrzymała mandat!

Mandat dla pieszej, która była poszkodowaną

Jak podaje TVN24, poszkodowana stała na chodniku, pozując do zdjęcia, które było właśnie wykonywane. W pewnym momencie zrobiła krok przed nastolatkiem jadącym na hulajnodze, a ten nie miał szans na wykonanie jakiegokolwiek manewru. I tak doszło do zderzenia. Czyjego? Pieszego z hulajnogą…

Do wypadku doszło na Krakowskim Przedmieściu, a turystka z Czech została lekko poturbowana, opatrzona przez przebywających w pobliżu funkcjonariuszy. Po kilkunastu minutach została wysłana karetką do szpitala.

Jednak, zanim opuściła miejsce zdarzenia musiała zapłacić mandat. Bowiem policjanci stwierdzili, że to właśnie jej zachowanie doprowadziło do kolizji. W efekcie Czeszka musiała zapłacić 50 zł.

Mandat wzbudził kontrowersje

Stowarzyszenie Miasto Jest Nasze uważa za karanie pieszego było “skandaliczne i niesprawiedliwe”:

“Myśmy już pół roku temu, w zeszłym sezonie jak pojawiły się hulajnogi, zwracali uwagę że one potrzebują pilnej regulacji prawnej, interwencji ustawodawcy. Apelowaliśmy do ministerstwa, żeby takie regulacje przeprowadziło. Nic się takiego przez pół roku nie zadziało”

O tym, że jazda na elektrycznych hulajnogach mówi się od dawna, bowiem poruszający się po chodniku na hulajnodze z prędkością do 25 km/h stanowią poważne zagrożenie zwłaszcza dla bezpieczeństwa pieszych.

Właściciele hulajnóg, za zaistniałą sytuację, obwiniają przepisy drogowe, a właściwie ich brak o czym pisaliśmy tutaj. Jednak, jak dotąd tylko w dwóch krajach Unii Europejskiej wprowadzono regulacje dotyczące Urządzeń Transportu Osobistego.

Wprawdzie polskie władze mówiły o zmianach przepisów już trzy lata temu, ale nic od tego czasu, się w tej materii nie zmieniło. Po ostatnim zdarzeniu Zarząd Dróg Miejskich wystąpił do Ministerstwa Infrastruktury o przyspieszenie prac nad regulacjami prawnymi w zakresie urządzeń transportu osobistego, w tym hulajnóg.

Właściciele hulajnóg też się obawiają

Z komentarzy wynika, ze nie tylko piesi obawiają się o swoje bezpieczeństwo. Bowiem średniej klasy hulajnoga elektryczna, bez problemów, rozpędzi się do prędkości 25 km/h. Tymczasem w świetle polskiego prawa jadący nią jest pieszym i nie może korzystać z dróg rowerowych i można dostać za to mandat. Więc jeżdżący korzystają z chodnika, lawirując między przechodniami, co nie jest bezpieczną i przyjemną rozrywką.

Również urzędnicy apelują o dostosowanie prawa do rzeczywistości i podzielają opinie, że hulajnogi elektryczne mogą znacznie pomóc w zmniejszeniu ruchu samochodowego, ale najpierw trzeba uregulować zasady korzystania z takich pojazdów w polskim prawie.