Problemy z wdrożeniem hulajnóg elektrycznych w Anglii

12-miesięczny okres próbny elektrycznych hulajnóg spotkał się z krytyką od czasu jego uruchomienia w Northampton 3 września. Przed lipcem elektryczne hulajnogi były nielegalne na publicznych ulicach Wielkiej Brytanii. Teraz użytkownicy mogą poruszać się po drogach i ścieżkach rowerowych i nie muszą nosić kasków.

Problemy z wdrożeniem hulajnóg elektrycznych

Aby rozpocząć okres próbny, rozstawiono w wielu miastach w Anglii 300 e-hulajnóg. Wytypowano miejsca takie jak dworzec kolejowy, autobusowy i kampus uniwersytecki, wszystko po to, by zachęcić do korzystania z jednośladów, a nie z samochodów.

W mieście Converty próba wdrożenia elektromobilności została wstrzymana we wtorek zaledwie pięć dni po jej uruchomieniu. Stało się to po doniesieniach, że rajderzy (kierowcy hulajnóg) jeździli po chodnikach i pozostawiali swoje jednoślady w niedozwolonych miejscach.

Richard Corbett, dyrektor generalny wypożyczalni Voi na Wielką Brytanię i Irlandię, powiedział The Times, że Wielka Brytania ma „problem z aspołecznymi zachowaniami”.

Szwedzka firma Voi, zajmująca się skuterami elektrycznymi, obwinia brytyjski rząd za zawieszenie ich próby e-skuterów. Padły jednak zapewniania, że w celu zwalczania niestosownych praktyk w Coventry i innych miastach Wielkiej Brytanii, w których Voi prowadzi testy, w tym Birmingham i Northampton, firma wyposaży swoje pojazdy w tablice identyfikacyjne.

„Uzgodniliśmy, że nie tylko w Coventry, ale na wszystkich rynkach, które uruchamiamy, hulajnogi będą miały tablice rejestracyjne jako podstawową funkcję, co znacznie poprawi zdolność lokalnej policji do namierzenia problemu”, powiedział Richard Corbett z VOI. Firma poinformowała w środę, że poinstruuje mieszkańców o planowanych obostrzeniach i że zmniejszy ich prędkość maksymalną.

Voi działa w 45 miastach w dziesięciu krajach Europy. W czwartek, 10 września, firma wprowadziła pojazdy zarówno do Coventry, jak i do Birmingham. W pierwszych dniach procesu wdrażania w samym Coventry odbyło się ponad 5000 przejazdów. Na szczęście okres próbny jest wstrzymywany tylko w Coventry – pojazdów nadal można używać w Birmingham.

Hulajnogi zamieniły miasto w tor wyścigowy

Na stronie Facebook Coventry Live, użytkownicy informowali o problemach z hulajnogami. Przykładowo, jedna z kobiet powiedziała, że ​​„omal nie została przewrócona podczas przechodzenia przez przejście dla pieszych”. Inna osoba powiedziała, że hulajnogi elektryczne „zamieniły centrum miasta w tor wyścigowy”.

Z kolei inny internauta skarżył się, że jego autobus jest opóźniony, ponieważ kierowca skutera „wjeżdżał i wyjeżdżał, więc autobus nie mógł wyprzedzać”, ponadto inni twierdzili, że skutery elektryczne były porzucane w całym mieście.

VOI się broni

Rzecznik Voi powiedział dla Business Insider, że

„Pojazdy są bezpieczne, chodzi o edukację użytkowników i tym się nadal zajmujemy”. […] Piękno procesu polega na ciągłym mierzeniu, ocenie i ulepszaniu naszych usług. Będziemy kontynuować, by wszyscy byli zadowoleni” – dodał.

Tymczasem lokalny regulator transportu, Transport for West Midlands, powiedział, że w przyszłości użytkownicy będą mogli jeździć po obszarach dla pieszych ze zmniejszoną prędkością do 5 mil na godzinę.

Angielskie media dodają oliwy do ognia i przypominają, że w lipcu Emily Hartridge, prezenterka telewizyjna i gwiazda YouTube, zginęła w wypadku na hulajnodze w Londynie z powodu niedopompowanej opony. Uważa się, że jest to pierwsza śmiertelna awaria skutera elektrycznego w Wielkiej Brytanii.

Wielka Brytania czeka na hulajnogi

Chociaż wypożyczanie hulajnóg stało się powszechnym widokiem w wielu europejskich miastach, istniejące wcześniej przepisy ruchu drogowego i ograniczenia dotyczące pojazdów uniemożliwiły firmom zajmującym się skuterami uruchomienie ich w Wielkiej Brytanii.

Oczekuje się, że nowe przepisy umożliwią użytkownikom wypożyczalni skuterów, korzystanie z dróg i ścieżek rowerowych, ustalą ograniczenie prędkości do 15 mil na godzinę i nie będą wymagały od kierowców noszenia kasku. Firmy zajmujące się hulajnogami od lat lobbują na brytyjskim rządzie, aby zmienić prawo i pozwolić skuterom jeździć po drogach.

Wielka Brytania pomału nadrabia zaległości, ale ma potencjał, aby właśnie teraz przestawić się z samochodów na jednoślady, a jeśli chodzi o zdrowie, zanieczyszczenie i korki, to korzyści z tego płyną w perspektywie długoterminowej.